5.12.2007

Gdańsk, 5 grudnia 2007

zbyszekW 2007 roku ziściły się moje marzenia związane z muzyką grupy Bez Jacka. Najdziwniejsze jest to, że impuls przyszedł z zewnątrz. To tak, jakby ktoś nad nami czuwał i dbał o nasze marzenia. Dobrym duchem pierwszego przedsięwzięcia jest Alek Babiuch z Krakowa. Bez jego determinacji i zaangażowania nigdy nie doszłoby, do wykonania naszych skromnych piosenek wraz z chórem i orkiestrą kameralną. Wielkim zaszczytem i wartością samą w sobie było i jest poznanie kompozytora i dyrygenta Piotra Pałki oraz ludzi z chóru Voce Angeli. Wielkim przeżyciem były już same próby, a co dopiero koncerty. Odbyły się co prawda tylko dwa, lecz jawią mi się jako wielkie i niezapomniane święto. pomyślałem sobie nawet,że to podsumowanie mojego wieloletniego przecież grania. W naszych piosenkach śpiewamy chórki, ale chór pięćdziesięcioosobowy, do tego mieszany, w porównaniu z naszymi trzema głosami to potęga. Aranżacje Piotra Pałki, prawdziwe zaangażowanie chóru Voce Angeli i muzyków z Krakowskiej Orkiestry Kameralnej nadały naszym utworom inny, pełniejszy wymiar. Jestem wszystkim za to bardzo wdzięczny, gdyż na jawie usłyszałem to, co słuchałem tylko w mojej głowie. Krakowski koncert został zarejestrowany, mam więc nadzieję, że chętni będą mogli go posłuchać. Drugim szczęśliwym zdarzeniem jest nasze wspólne granie z muzykami z zespołu Słodki Całus od Buby, ale o tym napiszę następnym razem.

Zbyszek Stefański

0 comments on “5.12.2007Dodaj swój →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.